ey
(2007-08-29 09:52:41)
kupiłam sobie psa.
co z tego, że 2 tygodnie temu?
możecie zacząć zazdrościć.
wielki kurwa kom bak
(2007-08-08 22:13:49)
jestem. są wakacje. i co? i sie kończą :/
dzisiaj wróciłam z działki. wczoraj znalazłam szyszkę.
znalazłam szyszkę.
znalazłam ją i pomyślałam... : "dziwne, jest idealnie równa"
patrzyłam na nią.
i.
i tak na prawdę
to nie była idealna.
z jednej strony jeden strączek był troszeczkę wygięty.
pod spodem jej wierzch był nie całkiem regularny.
szyszka przestała być idealną.
tak samo jest z ludźmi.
ale zachowałam ją. żeby mi przypominała.
i mimo to i tak jest piękna. taka nieidealna
Tragedy of silence
(2007-06-12 22:26:51)
Long, long time ago, when the stars were blue and heaven was yellow there was a girl called Mei. She was quite small. She was seventeen years old. Her hair was as dark as the deepest night and her eyes were extraordinary green. She was so beauty that no mortal could concurred it. Her skin was perfectly white. Red color of her lips was as intensive as the color of the hottest blood. Her fragile body was like a stalk of grass on the wind. She was perfect. She was so perfect...
And when she was walking, she was walking with passion. When she was talking, she was talking like she could handle it. When she was asking for something, she means it. Her every move was full of fury of elements. Water in her hands - so calmness. Earth in her foots - so sure of everything. Wind in her hairs - so delicate. And Fire in her eyes - fire of desire and restraint. Too little time, oh, to little time...
When the girl was talking, her every breath was like a breath of wind. And when she was singing... her voice sounds like a sing of the most beautiful nightingale. So perfect. So perfect...
But she wasn’t happy. Her whole world was closed in here, in her "okiya". Big wooden house with hundred doors and million windows. And there was a fountain. Large fountain was the only place, which she likes. Water was so cold. And her heart was so hot. Her soul was shouting, but her brain stayed calm. There was no time for love. No time for desire. There were the rules!
And in one moment, she opened her mouth and start to sing:
There's a beauty from the land of the North,
She stands alone in her sole beauty
With one look she can turn over a city
With another look she can turn over a country...
An old man start to clap his hands loudly.
- Arigato - she said
And after that the bird started to sing. She looked at him with sadness in her eyes.
- He’s free - she thought - he’s just free…
She just wanted to cry. She wanted to shout. Hot tears was sticking under her eyelids, but she stayed calm. The bird was still singing. But she couldn’t hear him now. She was a painter of words. Master of conversation. An artist - dancer, musician, interlocutor. A “bijin” - beautiful woman. She was unique.
Geisha. What does it means? It means: no love, no emotions, silence. Totally silence.
i się mleko rozsypało...
(2007-02-21 22:17:19)
Rzygać mi się chce jak patrzę na ten "piękny świat" - ulotny sen największych z największych filozofów i myślicieli. Jasny szlag mnie trafia gdy patrzę na te wyziewy przeintelektualizowanych wieśniaków, nie posiadających za grosz kultury czy jakiegokolwiek poszanowania w stosunku co do innego człowieka. Ciśnienie moje przestaje wyrabiać jak tylko dostaje kolejny przykład tego, jacy ludzie potrafią być beznadziejni - i albo słyszę "udających mądrych" poetów, albo zaślinionych własną flegmą dresopodobnych poczwar, albo pełzających po ulicach różowości, albo zgryźliwych, charchających na wszystko i wszystkich moher-komandosów, wiecznie pomysłowych polskich polityków i całej masy innych jebanych kurwiszonów, przez których nasz arcy-kurwa-piękny świat nie jest już takim arcy-kurwa-pięknym światem!
ugh...
od razu ulżyło.
nie - to nie był zespół napięcia przedmiesiączkowego.
pozdrawiam wszelkich udających normalnych.
Parę chwil
(2007-02-21 13:04:28)
"...
Bo jest paru ludzi
Bo jest parę w życiu dobrych chwil
Bo jest parę złudzeń które warto mieć by żyć
Choć raz, tylko raz, tu na ten świat
Bóg nam pozwala przyjść
Zawsze lepsze coś niż nic
..."
Zegarmistrz Światła
(2007-02-19 15:55:35)
a kiedy przyjdzie także po mnie
Zegarmistrz Światła purpurowy
by mi zabełtać błękit w głowie
to będę jasna i gotowa
spłyną przeze mnie dni na przestrzał
zgasną podłogi i powietrza
na wszystko jeszcze raz popatrzę
i pójdę nie wiem gdzie na zawsze
Dawno.
(2007-02-16 18:48:30)
Już nie potrafię
pisać wierszy takich
jakich bym chciała
Nie umiem już
zrobić jajka na miękko
które by mi nie wyszło
Nie chcę już rzeczy
wszystko co do szczęścia potrzebne
znikło gdziekolwiek
Nawet kwiat
nie chce rosnąć wiedząc
że rośnie przy mnie
Nie mogę mówić
bo nie liczę na zrozumienie
Nie mogę słuchać
bo już nigdy nie ufam
Szablon wykonala Luna w xHTML 1.0. Wiecej?
Tekst Jacka Kaczmarskiego.
Zdjecie Deviantart.
Temporary
- Peace.
